Justyna Siewiera, Jutlandia Północna, Dania

Zwyciężczyni czerwcowej edycji konkursu.

"Wystarczy, że raz doznasz lotu a będziesz zawsze chodził z oczami zwróconymi w stronę nieba, gdzie byłeś i pragniesz powrócić...”

Te słowa idealnie opisują moje uczucia związane z tym małym, ale jakże cudownym krajem którym jest Dania. Pragnę Wam pokazać kilka ciekawych miejsc w Jutlandii Północnej, można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Zapraszam Was na krótki spacer ze mną wybrzeżem Danii... 🇩🇰

Miejsce tajemnicze, wyjątkowe i przepiękne: klify Rubjerg Knude. Pustynia z wydm, pośród krzewów i domków jednorodzinnych. Monstrualne wybrzeże klifowe ciągnie się przez 15 kilometrów, a ich wysokość sięga do 90 metrów. Szczególnie zapierający dech w piersi jest widok z latarni, którego nie da się objąć wzrokiem. Patrząc na ciągnące się klify, spoglądając w dal Morza Północnego krajobraz wprawia w zachwyt, odejmuje mowę. Czułam jakbym stała na szczycie świata, że to jest właśnie to czego szukałam, moje miejsce na ziemi, kraina spokoju i błogostanu. Będąc w Danii wpisz to na swoją listę “must see”, tylko śpiesz się bo erozja klifu za kilka lat zabierze wydmę na której stoi latarnia i spadnie ona w przepaść prosto do morza. Dookoła latarni leżą tysiące cegieł, to one są świadectwem tego, że przed laty stały tam budynki które zostały pochłonięte przez piasek. Zainspirowało mnie to do stworzenia napisu z cegieł PF TRAVEL, jego szerokość to 35 m, a wysokość 5 metrów. Mam nadzieję, że jest widoczny z kosmosu.

Obowiązkowym punktem na mapie Danii jest przepiękna miejscowość Skagen i przylądek Grenen. To właśnie tam, w najbardziej na północ wysuniętym punkcie Danii ma miejsce niesamowity spektakl. Dwie wodne potęgi czyli Morze Północne i Bałtyckie spotkają się i walczą ze sobą tworząc jedyne w swoim rodzaju widowisko. Widok fal nacierających na siebie jest niesamowity, tym bardziej, że dwa morza mają inny kolor wody.

Kolejnym równie ciekawym miejscem jest plaża palmowa w Frederikshavn. Wyścielona białym piachem z muszelkami i palmami. Egzotyczny klimat, w którym zdecydowanie trzeba się zatrzymać na dłużej niż chwilę, miejsce sprzyja letnim rozrywkom i plażowaniu w cieniu żywych palm importowanych z Włoch.

Jeżeli chcesz zobaczyć morską faunę i florę z bliska to koniecznie udaj się do Oster Hurup. To najbardziej dzika i najmniej dotknięta ludzką ręką plaża na której byłam. Częste odpływy odkrywają to co najpiękniejszego ma do zaprezentowania Morze Bałtyckie. Relaks w najczystszej postaci, polecam!

W każdym miejscu na ziemi zachód słońca będzie inny, ja mogłam zobaczyć go na klifie Bulbjerg. Odbijające się promienie słońca w różnych odcieniach Morza Północnego, powoli zmieniający się błękit nieba w pomarańczowo-czerwony. Szum fal, skrzeczące mewy i przenikająca, rześka bryza morska. Patrząc na znikające słońce czujesz radość, ogarnia sentyment, endorfiny napawają energią i pozytywnym nastawieniem nie tylko na jutro, ale i na daleką przyszłość. Klif jest miejscem wyjątkowym, to właśnie na jego stromej ścianie dom mają mewy trójpalczyste. Ptaki te są bardzo głośne, i wydają odgłos podobny do "kitiwi", który dał angielską nazwę temu gatunkowi: kittiwake. Sto metrów od klifu, na morzu znajduje się nieduża kolumna skalna Skarreklit, według duńskiej legendy jej upadek do morza oznaczać będzie koniec świata.

Magiczna, przepiękna, romantyczna, wspaniała, nieznana, niezdobyta - Jutlandia Północna...mnie oczarowała...


A czy Ty się w niej zakochasz ?