Sandra Bartusiak, Kopenhaga, Dania

Kopenhaga ma w sobie coś magicznego.

Pierwszą i z pewnością nie ostatnią wizytę w stolicy miałam przyjemność odbyć z PF TRAVEL.

To właśnie dzięki tej wycieczce zakochałam się w tym mieście.

W czasie naszego krótkiego wypadu do stolicy Danii odwiedziliśmy Nyhavn - kolorowy port , którego historia sięga XVII wieku . Jest niesamowicie fotogeniczny z barwnymi kamieniczkami ustawionymi nad wąskim kanałem. Las masztów drewnianych otula z dwóch stron kanał. Widok zapiera dech w piersiach !

Przechodziliśmy obok zamku Christiansborg . Dziś zamek nie jest „tylko” domem duńskiego parlamentu i królowej. Jest także domem dla wyjątkowej historii. Przed zamkiem stoi najstarszy pomnik w Kopenhadze - konny pomnik króla Christiana V. Stanął w 1688 r. na placu Kongens Nytorv, który powstał bezpośrednio po koronacji króla w 1670 r.

Celem naszej wyprawy było oceanarium Den Bla Planet . Największe i najnowocześniejsze interaktywne akwarium w Północnej Europie, które zostało otwarte w marcu 2013 roku . Kształt budynku zbliżony jest do wiru wodnego .Chodząc tam czułam się, jakbym chodziła po dnie morza lub oceanu. Ciekawostką jest to , że woda morska, która wymagana jest w zimnych akwariach słonowodnych, pompowana jest prosto z morza Bałtyckiego.

Odwiedziliśmy też pomnik małej syrenki. Niektóre legendy mówią, że duńska syrenka jest siostrą tej warszawskiej. Siostrą, która zaczarowana skałami na brzegu Danii, zdecydowała się zostać w Kopenhadze na zawsze. Zrobiliśmy kilka zdjęć i poszliśmy dalej napawać się pięknem tego świata . W czasie wycieczki zrobiliśmy ponad 20 kilometrów. Gorąco polecam KOPENHAGĘ !


" Śnię Kopenhagę z otwartymi oczami…

Idąc starym miastem

mijam pomnik Andersena, połykacz ogni

roztacza wokół siebie aurę magii.

Drewniane domy maleją

w zachodzącym słońcu;

w ich witrażach

przegląda się „Mała Syrenka”, jej szyja

gładka od czułych objęć niczym japońska bibułka

wywołuje w nas morską ciszę. "

Gabriel Leonard Kamiński, Kopenhaga ze snu